piątek, 22 lutego 2008

To już cztery lata!!!

Wczoraj wraz z małżonką obchodziliśmy czwartą rocznicę ślubu! To już cztery lata temu powiedzieliśmy sobie "tak". I tak sobie żyjemy. Ze swej strony jak najbardziej polecam wszystkim. Choć są na tej drodze pewne problemy to można rozwiązywać je we dwoje, a co dwie głowy... Zakończmy ten krótki post staropolskim toastem: "Kochajmy się!!!"

środa, 20 lutego 2008

Bojkot nic nie zmieni!!!

Znów mądre, polskie głowy nie miały co robić. I wydumały aby zbojkotować Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. Przypominam, że jak dotąd żaden bojkot Igrzysk nic nie zmienił. Czy przez bojkot w 1980r. ZSRR przerwał wojnę w Afganistanie? Nie!!! Choć muszę przyznać, że wybierając stolicę ChRL na miejsce Igrzysk nie popisał się MKOl. Wtedy był czas na protesty. Teraz jest już za późno. Bojkotem imprezy przez Polskę nikt by sie raczej nie przejął. No ale cóż na łamanie praw człowieka obojętnym być nie można. A prawa sportowców , którzy w pocie czoła przygotowują się na ten jeden start w czteroleciu? Wielu z nich liczy, że ich podstawowym źródłem utrzymania będzie emerytura olimpijska. Olimpijczycy częstokroć całe swoje życie podporządkowują temu jednemu celowi dostarczając kibicom niesamowitych emocji. Ponadto pamiętajmy, że przygotowują się oni do tych zawodów za nasze pieniądze. Na koniec jednak warto wspomnieć, że w POLSCE też są łamane prawa człowieka choćby poprzez stosowanie wieloletnich aresztów tymczasowych. Może najpierw warto byłoby posprzątać u nas zanim zajrzymy do Chin.

poniedziałek, 18 lutego 2008

Po przerwie

Już dawno nie napisałem nic konkretnego na tematy sportowe. Pora zacząć na nowo. W Toruniu zająłem piąte miejsce osiągając ten sam cza co Adam Gregor. Chyba mamy do siebie pecha. Mimo to jednak organizator zaprosił mnie (i Adama) na finał PP, który odbył się w Centrum Olimpijskim w Warszawie. Czas jaki uzyskałem był nie najgorszy 6:29 jednakże ostatnie - szóste miejsce jak najbardziej nie satysfakcjonuje tym bardziej, że koledzy troszkę odjechali. Mimo to jednak przed zbliżającymi się Mistrzostwami Polski na ergometrze byłem dobrej myśli. Plan jaki łożył trener jak najbardziej się sprawdził. Niestety już po przyjeździe do Wrocławia nie czułem się najlepiej. Nie pomogło tęż opóźnienie, przez które rozgrzewka wydłużyła się z 40 do 80 minut. Choć nie ma się co tłumaczyć bo warunki były równe dla wszystkich. Czas jaki uzyskałem 6:28,0 to nowy rekord życiowy (pobity o 0,9). Mimo wszystko jednak nie zadowala. Cóż, przede mną jeszcze start w Mistrzostwach Bydgoszczy 1 marca. Zobaczymy jak pójdzie...

czwartek, 7 lutego 2008

"Gdzie wszyscy myślą tak samo, tam nikt nie myśli zbyt wiele"

Tak zwykł mawiać wielki człowiek którego już z nami nie ma. Ktoś kto miał ogromny wpływ na moje życie. Nie tylko jako pedagog ale jako człowiek przede wszystkim jako człowiek. Pokazał mi, że należy żyć pełnią życia ni odkładać niczego na później. Nade wszystko nauczył mnie tego żeby wiedzieć skąd się jest bo to jest ogromnie ważne. Mało tego on mi tych wszystkich cnót nie wykładał on po prostu tak żył, dawał przykład. Choć miał tylko 37 lat to przeżył co najmniej 74. Żył za dwóch. Takim go zapamiętam na zawsze. Żegnaj Seba i módl się za nami.